Czy sałatka pomidorowo-ogórkowa szkodzi diecie?

Mojemu mężowi w pierwszym miesiącu diety bardzo brakowało jego ukochanej sałatki z pomidorów i ogórków (i jeszcze z odrobiną szczypioreczku). Małgorzata chyba nie dowierzała naszym deklaracjom, że on naprawdę sam, z własnej woli, chce to jeść, ale w końcu uległa i pozwoliła nam włączyć to w praktycznie dowolnych ilościach. Mąż więc sumiennie korzystał z zezwolenia i znów lepiej wyrażał się o diecie. ;) Czytaj dalej Czy sałatka pomidorowo-ogórkowa szkodzi diecie?

Co wiesz o czekoladzie?

Obecność czekolady w diecie mojego męża zainspirowała mnie, by poszukać trochę informacji, skąd się ona tam znalazła i jak ma pomóc w odchudzaniu. Najprościej byłoby oczywiście zadzwonić do dietetyczki i zapytać, jak uzasadnia swój wybór, ale postanowiłam podjąć wyzwanie i sama dowiedzieć się co nieco o czekoladzie.

Czekolada a zdrowie

Czytaj dalej Co wiesz o czekoladzie?

Groszek wyprzedził fasolę

Upalne dni nie są łatwe dla nikogo, zwłaszcza gdy spędza się w mieście i na dodatek jest już po urlopie. Co ma zatem powiedzieć facet, który dodatkowo w takie dni jest na diecie?

Mój mąż ma szczęście, bo jadłospis jakby przewidział, że nadejdą upalne dni. Dania w dzisiejszym i jutrzejszym zestawie są lekkie, pożywne – i znowu smaczne. Do tego stopnia, że chyba odbiorą fasoli pierwsze miejsce w rankingu dietetycznych dań.

Zgadniecie, co z tego zestawu tak zachwyciło mojego męża? Czytaj dalej Groszek wyprzedził fasolę

5 powodów, dla których ludzie nie wytrzymują na diecie

Dlaczego ludzie, chociaż często chcą schudnąć, rezygnują z diety? Czy to kwestia słabości charakteru, lenistwa? Przecież cel jest taki fajny, a dobrze ułożona dieta powinna być smaczna i sycąca. A jednak często się nie udaje.

Ten pierwszy tydzień drugiego etapu diety upłynął nam z mężem w dużej mierze na… rozmowach o diecie. Ogólnie, nie o naszej, tylko właśnie o ich rodzajach, skuteczności, przyczynach ich podejmowania, trudnościach, jakie napotyka człowiek, który zdecydował się podjąć takie wyzwanie. Zastanawialiśmy się, dlaczego tak ciężko wytrwać na diecie. (I podziwialiśmy, jaki on jest dzielny ;)). Wtedy mąż zdecydował mi się powiedzieć, z jakimi trudnościami on osobiście walczy i jak on widzi czas na diecie. (Kolejność nie odzwierciedla ważności). Czytaj dalej 5 powodów, dla których ludzie nie wytrzymują na diecie

Czas na łososia

Kolejne dni przyniosły kolejne niespodzianki. Dzisiaj mija tydzień od rozpoczęcia drugiego etapu diety – i są pierwsze sukcesy. Mąż waży 112,7 kg (zaczynał od 115!). To ogromnie motywujące, chociaż każdy dzień – widzę to – jest bardzo heroiczną walką o to, by wytrwać i nie ulec pokusom. Któregoś dnia jednak zwierzył mi się, co powstrzymuje go w chwilach słabości, gdy kusi go zakazany owoc (niekiedy dosłownie, bo marzy u się nektarynka, której w jadłospisie nie ma). Otóż myśl, że znów miałby przytyć i potem przechodzić tę samą dietetyczną mordęgę, jest mu wstrętna i stanowi dobrą obronę przed tego typu zachciankami. Czytaj dalej Czas na łososia

Dodatki są ważne

Pisałam ostatnio, że jedliśmy papryki zapiekane z kuskusem. Potrawa nie była wielce skomplikowana, przygotowanie dość proste, składników w sumie niewiele… Między innymi natka pietruszki i szczypiorek. Nadal staram się dzielnie wspierać mojego męża i dopóki mam więcej czasu, to robię większość zakupów i przygotowuję posiłki. Ale ten pierwszy tydzień po wyjeździe był jakiś zamieszany, więc nie kupiłam owegoż szczypiorku i tejże natki. Może myślałam, że jest jeszcze w lodówce, może nie wpisałam na listę zakupów i wypadło z głowy równie szybko, jak do niej wpadło – tak czy inaczej, nie kupiłam. I zauważyliśmy to dopiero robiąc kolację, więc cóż – machnęliśmy ręką. Zje się bez tego. Czytaj dalej Dodatki są ważne

O nowych dżinsach i rybnych pulpetach

Przed wyjazdem na wakacje mąż kupił nowe spodnie, bo stare okazały się już za duże. :)

No dobrze, może jeszcze nie wygląda w starych jak pan na zdjęciu, ale te 7 kilo, które mąż zrzucił przez ostatni miesiąc, to sporo. Dżinsy są wyraźnie luźniejsze, więc żeby nie było pokusy „utrzymania ich brzuchem”, trzeba ten brzuch „docisnąć” nowymi spodniami w mniejszym rozmiarze. Ale te stare dżinsy zachowamy. A za rok zrobię mu w nich zdjęcie i wtedy z ogromną przyjemnością opublikuję je tutaj. ;) Czytaj dalej O nowych dżinsach i rybnych pulpetach